Ale brak czasu na pisanie, nie oznacza że przestaję być blaharą.
Otóż moje blaharowanie czasem bardzo przeszkadza mi w życiu.
Przykład pierwszy
W ramach mojej florystycznej pracy i kariery, przeglądam z szefową jej galerię różnych realizacji i kwiatowych dekorów ślubnych, w tym dekoracji aut.
Na jednym ze zdjęć śmiga mi jakieś auto, którego moje wprawne oko nie jest w stanie rozpoznać, a że szefowa szybko przelkikuje cała galerię proszę, aby wróciła o kilka zdjęć do tyłu, bo nie mogę się skupić na aktualnych fotografiach. Ona pyta dlaczego. A ja odpowiadam, że muszę zobaczyć co to za auto tam było, bo jeszcze takiego nie widziałam.
Okazało się, że był to Jaguar XJ 40 z lat '80tych. Jeszcze nie widziałam Jaguara z prostokątnymi reflektorami. Bo ja widuję wyłącznie te z okrągłymi. Dlatego musiał przykuć moją uwagę :)
A od szefowej usłyszałam: "no, ty naprawdę jesteś blaharą."
Przykład drugi
Walentynki, romantyczny wieczór, siedzimy we dwoje na kanapie i oglądamy film. Jest scena w której jakaś laska podjeżdża starym autem i naprawdę tylko i wyłącznie siłą woli powstrzymuję się by nie zatrzymać filmu i nie zacząć "googlać" co to za auto.
![]() |
| (teraz już wiem, że było to MG B GT z 1973 roku) |
(chciałam w tym miejscu wyrazić miłość do strony www.imcdb.org oraz ich twórców, za to, ze można tutaj znaleźć niemal każdy samochód który pojawił się w filmie lub serialu.)
Gdybym oglądała ten film sama to na pewno zaczęłabym szukać.
Ale jakoś wzięłam się w garść.
Tylko że za moment w dalszej części sceny inna laska podjechała VW Ghia Karmann*.
Moja wewnętrzna blahara zapiszczała z zachwytu, ale ta zewnętrzna zachowała pokerową twarz.
Nie będę psuła odbioru filmu drugiej osobie tylko dlatego, że jestem porąbana na punkcie samochodów.
*Dla niewtajemniczonych- ten piękny samochód, produkowany w latach 1955-1974, był owocem współpracy Karmann'a- firmy produkującej nadwozia oraz włoskiego studia projektowego Ghia. Skąd tutaj jeszcze VW? A no stąd, że pod tą uroczą maską, znajdowało się wszystko to co w VW Typ 1 szerzej znanym jako Volkswagen Beetle czyli Garbus!
Dlatego Karmann Ghia był przyzywany "Garbusem we fraku". O tym aucie nie powiedziałabym sie gdyby nie jego popularność w serwisie Pinterest.
Przykład trzeci
Koleżanka, jedna z tych które najczęściej wypominają mi bycie blaharą, napisała do mnie ostatnio czy kojarzę samochód wyglądający jak sowa.
O.o
Jako że ta koleżanka niedawno zrobiła praco jazdy i rozgląda się na własnym autem pomyślała, że ja będę znała odpowiedź na nurtujące ją pytanie.
Poprosiłam o więcej danych na temat "sowiego auta" (dodam, że owa koleżanka uwielbia sowy:)
"No ma okrągłe reflektory i taki dziubek z przodu... i widziałam to kilka razy na mieście"
Przyznam, że w pierwszej chwili witki mi opadły.
Bo choć osobiście uwielbiam żart w którym mówię do facetów : "Ojej, widziałam ostatnio taki piękny czerwony samochód, nie wiesz jaka to marka?", to wydawało mi się, że jednak sowiego samochodu nie uda mi się zidentyfikować, bo mam za mało danych.
Ale w mojej głowie nagle pootwierały się jakieś szufladki i z jednej z nich wyskoczył VW Transporter, pieszczotliwie nazywany ogórkiem.
I wtedy otworzyła mi się jeszcze jakaś inna szfladka. I piszę do koleżanki: "Wiesz, to chyba będzie to."
I wysyłam jej link do Alfa Romeo Mito.
Okazało się, że trafiłam w dziesiątkę. I że czasem bycie blaharą się przydaje :D
Dzięki sowiej koleżance narodził się w mojej głowie pomysł na post pt. "samochody które wyglądają jak coś innego"
Jeśli znajdę trochę czasu, to będzie niezła zabawa :)






